tyłeksportuj1(19)

5 noworocznych postanowień

Kończy się kolejny rok mojego życia. Plany niezrealizowane przenoszę na przyszły rok. Nie karmię się porażkami. Coś wniosły i czegoś mnie nauczyły. Wierzę, że tym razem się uda. Bardziej będę mogła i chciała. Siły dodaje to, co się udało. Patrzę przed siebie. Planuję.

1. Bezustannie dbać o swoje zdrowie

pierwsi

Najważniejsze postanowienie. Bez zdrowia „wszystko się sypie”. Każde inne zamierzenie jest mniej realne. Dlatego chcę:

  • badać się cyklicznie. Ofiarowywać sobie, najlepszy prezent na urodziny. Coroczne badania ginekologiczne. O takiej tradycji opowiadała mi koleżanka mieszkająca w Anglii. Doskonały pomysł na niezapominanie,
  • kontynuować coroczne biegi zawszePier(W)si, aby nie zapomnieć o badaniach.
  • dołączać do prezentu, podstawowe badania krwi i inne wynikające z uwarunkowań genetycznych.
  • jeść zdrowo, co 3 – 4 godziny. W wirze pracy nie zapominać o jedzeniu. Kiedy tak nie robię, boli mnie głowa. To sygnał. „Nie pamiętasz o sobie”,
  • pić wodę. Mam z tym problem. Pilnuje się i… często zapominam.

2. Biegać i ćwiczyć

madzia-gwiazda

Od kiedy piszę, biegam mniej systematycznie. Złoszczę się na siebie. Walczę z sobą. Wygrana się opłaca. Daje świeży dopływ energii. Endorfiny rozjaśniają mój umysł. Palce same układają słowa na klawiaturze. Dlatego będę:

  • biegać co drugi dzień, przynajmniej kilka kilometrów. Walczyć z „nie mam czasu albo nie chce mi się”. Bez względu na pogodę.
  • kontynuować ćwiczenia rozciągające. To dużo łatwiejsze. Nie wymaga wychodzenia z domu. Zdecydowanie poprawia samopoczucie. Tysiące przykładów można znaleźć w Internecie.
  • nadal tylko w wyjątkowych sytuacjach, korzystać z środków transportu. Codziennie idę do pracy pieszo. Łącznie to około 10. kilometrów dziennie.

3. Podróżować

150715_himalaje_gory

Poznawać nieznane. Madryt, Porto,…Nepal, to moje podróże marzeń. Oczywiście góry i wspinaczka. Czas płynie. Dopóki mam siły, nie mogę tych planów odkładać na jutro. Pisząc ten tekst przerwałam.

  • Byłam w galerii handlowej, tuż przed jej zamknięciem. W narożniku wpatrzony w komórkę, odwrócony do ściany stał mężczyzna, który wydawała mi się znajomy.
  • Zdziwiona „przetarłam oczy”. Rozmawiałam z Adamem Bieleckim. Polskim taternikiem, alpinistą i himalaistą.
  • Zdobywcą Broad Peak (8051m), podczas tragicznej, pierwszej zimowej wyprawy, w marcu 2013 roku. Śledziłam losy ekspedycji.

Czy to jakiś znak? Zobaczę i powącham Himalaje?

4. Czytać i słuchać więcej książek

Books

Mój wieczny głód. Żal, że nie przeczytałam nowych, ważnych dla mnie lektur. Niedosyt. Odkładanie na jutro, niedokończonych książek. Zaspakajanie łaknienia, słuchaniem audiobooków. W biegu i w drodze do pracy.

Czytanie

  • Rozwija wyobraźnię.
  • Uczy.
  • Ułatwia pisanie.
  • Wzbogaca słownictwo.
  • Pozwala na umysłowy relaks.

Dlatego chcę czytać więcej…i w końcu, zapisać się do pobliskiej biblioteki.

5. Pisać blog

Rok temu zastartowałam. Pełna obaw i niepewności.

  • Przyjemność pisania nie wystarcza. To trudniejsze niż myślałam.
  • Odkryłam swój problem z interpunkcją. Koleżanka polonistka udzieliła mi niezbędnych lekcji.
  • Dołączyło mnóstwo spraw technicznych. Poznaję i uczę się każdego dnia.
  • Również poprawnego robienia zdjęć, które pstrykam moją komórką.
  • Bez ogromnego wsparcia córki, byłoby dużo trudniej.
  • Czytam różnych blogerów. Wymieniam się opiniami. Z uwag wyciągam wnioski. Zmieniam i poprawiam.

Ktoś napisał „…Twój tekst trafił do samego mojego środka…”. Komentarze cieszą mnie, wzruszają i motywują. Pisanie to moja radość.

Jakie są Twoje postanowienia noworoczne? Śmiało. Mów, napisz i zrób wszystko, aby zrealizować. Życzę spełnienia marzeń, w Nowym 2018 roku.

Dziękuję,
podpis

Newsletter