Inne

Technologiczny detoks

Technologiczny detoks

Coś nie tak z Twoim telefonem. Słabo Cię słychać. Ucieka Twój głos. Przerywa się rozmowa. Tak mówili moi znajomi. To były pierwsze symptomy choroby mojej komórki. Potem już było gorzej. Pomimo naładowania sama się wyłączała. Kiedy objawy zaczęły się nasilać, wystraszyłam się i zaniosłam aparat do serwisu. Sądziłam, że diagnoza potrwa kilka godzin i jakoś Czytaj dalej Technologiczny detoks

3 kroki do minimalizmu

3 kroki do minimalizmu

W końcu masz dość! Nic już Cię nie cieszy. Rzadziej się uśmiechasz. Zaczynasz unikać spotkań towarzyskich. Męczą Cię, dlatego zostajesz w domu. Ciągle czujesz się zmęczony. Może chorujesz? Lekarz wykonuje serię badań i wyklucza Twoje złe przypuszczenia. Bez przerwy nerwowo czegoś szukasz. Stajesz przed lustrem i kogo widzisz? Niezadowoloną, posępną, jakby dużo starszą od Ciebie Czytaj dalej 3 kroki do minimalizmu

Początek przygody z minimalizmem

Początek przygody z minimalizmem

Rok 1990. Informacje o tym, że można żyć inaczej docierają do mnie z telewizji i prasy. W telewizji są dwa programy: jedynka i dwójka. Raz w tygodniu, po dzienniku telewizyjnym po raz pierwszy można obejrzeć serial amerykański „Dynastia”. Opowieść o losach bogatej rodziny Carringtonów przyciąga do ekranów miliony Polaków. Kolorowy świat zachodu, bajeczne stroje, wykwintne Czytaj dalej Początek przygody z minimalizmem

Zawsze będziesz ze mną

Zawsze będziesz ze mną

Skoro się urodziliśmy to musimy umrzeć. Jednak nie lubimy mówić o śmierci. Szczególnie w młodości, jeśli nas nie dotyczy udajemy, że jej nie ma. Dzieci doświadczone nagłym, nieplanowanym, umieraniem bliskich osób są szczególnie narażone na wycofanie i depresję. Jeśli jest to osoba najbliższa, to jej nagła śmierć zmienia bieg całego, późniejszego życia. Brak ojca, matki, Czytaj dalej Zawsze będziesz ze mną

O jedzeniu inaczej

O jedzeniu inaczej

W młodości nie podobałam się sobie. Byłam wielokrotnie na różnych dietach. Wydawało mi się, że jestem zbyt gruba. Dlatego, odchudzałam się systematycznie. Efekty były różne. Mniejsze lub większe, ale nigdy mnie nie zadowalały. Z żelazną konsekwencją odmawiałam sobie słodyczy. Podczas przyjęć dla grzeczności zjadałam symboliczny kawałek ciasta. Odchudzałam się po urodzeniu dzieci. Nie jadłam mięsa Czytaj dalej O jedzeniu inaczej