ramka

Tomasz Beksiński

W latach 90. bez internetu, radio miało dużą popularność. Głos Tomka Beksińskiego był szczególnie głęboki i nieco melancholijny. Witał mnie w nocnej audycji „Trójki pod księżycem”, programu III RMF FM. Starannie opracowany, słowno – muzyczny program, przyciągał wielu słuchaczy. Przygotowywał go i prowadził znawca muzyki. Bardzo wrażliwy człowiek, który urodził się 26 listopada 1958 roku w

Sanoku

Zdzisław Beksiński z synem Tomaszem
Zdzisław Beksiński i Tomasz Beksiński

Tutaj skończył liceum.

  • Prowadził szkolny radiowęzeł.
  • Organizował imprezy dyskotekowe.
  • Korzystał z płyt zagranicznych, niedostępnych w Polsce, które dostawał od taty, Zdzisława Beksińskiego.
  • Malarz otrzymywał je od swoich znajomych z zagranicy. W zamian wysyłał swoje obrazy. Dzięki temu zbiór Tomasza„ pęczniał”. Był wówczas unikalny. Budził ogromne zainteresowanie.
  • Tomasz nigdy nie pogodził się z opuszczeniem rodzinnego miasta. Nienawidził Warszawy, do której przeprowadził się z rodzicami.
  • 24.12.1999 roku, popełnił samobójstwo w Warszawie. Wrócił. Jest pochowany w rodzinnych grobowcu, w Sanoku.

Nie tylko muzyk

tomasz beksiński
Tomasz Beksiński

Tomasz Beksiński miał talent plastyczny.

  • Pięknie rysował.
  • Własnoręcznie wykonywał okładki do płyt, które dostawał od taty.
  • Zdzisław Beksiński powiedział, że dwóch malarzy w domu, to za dużo. Będzie rywalizacja. Ktoś okaże się lepszy. Komuś będzie przykro.

Tomasz zniechęcony zrezygnował, z oddania się malarstwu.

Nierozerwalna trójka

beksiński
Zdzisław, Zofia i Tomasz Beksińscy

Zdzisław Beksiński był jedynakiem. Wychowywanym przez bardzo rygorystycznego ojca. Dlatego postanowił dać swojemu synowi pełną wolność.

  • Tomasz mógł oglądać, bez ograniczeń nocne filmy dla dorosłych.
  • Pani Zofia Beksińska była bardzo opiekuńcza. Całe życie traktowała syna jak dziecko.
  • Tomasz nie miał żadnych ograniczeń.

Dlatego trudno nawiązywał relacje z innymi. Miał fajne dziewczyny, ale zawsze coś było nie tak. Nie potrafił się odnaleźć.

Nigdy nie odłączył się od swoich rodziców.

Był inteligentnym, błyskotliwym samotnikiem.

Tłumacz

Zdzisław i Tomasz Beksińscy

Lata 70. XX w. Jestem studentką, tak jak Tomasz Beksiński. Bez YouTube’a, dostęp do zagranicznej muzyki jest „rarytasem”. Zamknięte granice Polski uniemożliwiają podróże. Nie ma prasy zagranicznej. Telewizja proponuje skromny program, zgodny z socjalistycznym myśleniem. Nic nie mobilizuje do nauki języków obcych.

  • Tomasz ma płyty zagranicznych zespołów.
  • Zna doskonale język angielski.
  • W akademiku czyta i tłumaczy teksty zagranicznych piosenek. Czasem przychodzi 200 osób.

Filologii angielskiej nie skończył, ale jakie to ma znaczenie skoro został cenionym tłumaczem:

  • wszystkich ówczesnych filmów o Jamesie Bondzie,
  • prawie całej twórczości filmowej i telewizyjnej grupy Monty Pythona,
  • filmów np. Milczenie owiec, Czas Apokalipsy,
  • tekstów piosenek zespołów np. THE CURE, GENESIS, PINK FLOYD, THE DOORS, DEPECHE MODE.

Fundacja „Beksiński” kultywuje pamięć o Zdzisławie Beksińskim i jego rodzinie. Wydała albumy poświęcone Tomaszowi Beksińskiemu. Mówienie o malarzu, bez opowieści o wybitnie uzdolnionym synu jest niemożliwe.

Rodzina Beksińskich była nierozerwalną całością. Normalnych, utalentowanych i bardzo wrażliwych ludzi.

Na wystawie „BEKSIŃSKI NIEZNANY” poznałam panią Ewę Barycką, która z mężem Januszem Baryckim założyła fundację. Opowieść przyjaciół domu o rodzinie Beksińskich, była dla mnie wielką przyjemnością. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Jestem również wdzięczna za cenne informacje, członkowi fundacji Marcinowi Baryckiemu.

Na wystawie w poznańskim Browarze byłam dwukrotnie.

Kończy się 30.04.2018 roku.

Zachęcam. Warto.

Może zdążysz i obejrzysz?

Dziękuję,
podpis

Newsletter