5 noworocznych postanowień

Skończył się kolejny rok mojego życia. Plany niezrealizowane przenoszę na Nowy 2019 Rok. Nie karmię się porażkami. Coś wniosły i czegoś mnie nauczyły. Wierzę, że tym razem się uda. Bardziej będę mogła i chciała. Sił dodaje to, co się udało. Patrzę przed siebie.
Układam w mojej głowie. Przelewam na „papier” – pięć noworocznych postanowień.

1. Dbać o swoje zdrowie

pierwsi

To najważniejsze postanowienie. Bez dobrego zdrowia „wszystko inne się sypie”. Każde zamierzenie jest mniej realne. Dlatego chcę:

  • badać się cyklicznie. Ofiarowywać sobie, najlepszy prezent urodzinowy. Coroczne badania ginekologiczne. O takiej tradycji opowiadała mi koleżanka mieszkająca w Anglii. Doskonały pomysł na niezapominanie,
  • kontynuować coroczne biegi zawszePier(W)si, aby nie zapomnieć o badaniach,
  • dołączać do urodzinowego prezentu, podstawowe badania krwi i inne wynikające z uwarunkowań genetycznych,
  • jeść zdrowo, co 34 godziny. W wirze pracy nie zapominać o jedzeniu. Kiedy tak nie robię, zaczyna mnie boleć głowa. To sygnał. „Nie pamiętasz o sobie!”,
  • pić wodę. Pilnuje się i… zapominam. Dlatego na komórce mam aplikację MOMENTUMO. Otrzymuję przypomnienie o piciu wody. Pierwsze przed siódmą rano. To pomogło mi zbudować Nowy Nawyk. Codzienne picie na czczo, jednej szklanki wody.

2. Biegać i ćwiczyć

madzia-gwiazda

Od kiedy piszę, biegam mniej systematycznie. Złoszczę się na siebie. Czasem walczę ze sobą. Wygrana się opłaca. Daje świeży dopływ energii. Endorfiny rozjaśniają mój umysł. Palce same układają słowa na klawiaturze. Dlatego będę:

  • biegać co drugi dzień, przynajmniej kilka kilometrów. Walczyć z „nie mam czasu albo nie chce mi się”. Bez względu na pogodę,
  • kontynuować ćwiczenia rozciągające. To dużo łatwiejsze. Nie wymaga wychodzenia z domu. Zdecydowanie poprawia samopoczucie. Wiele przykładów można znaleźć w Internecie,
  • nadal tylko w wyjątkowych sytuacjach, będę korzystać z środków transportu. Codziennie idę do pracy pieszo. Łącznie to około 10. kilometrów dziennie.

3. Podróżować

Podróżowanie - Himalaje

  • Poznawać nieznane. Madryt, Lizbona, Porto,…Nepal. Moje podróże marzeń. W 2018 roku byłam w Madrycie. Zrealizowałam jedno z moich marzeń. Czas na kolejne. Portugalia i Nepal – Himalaje,
  • Oczywiście góry i wspinaczka. Czas płynie. Nie mogę tych planów odkładać na później.
    Rok temu, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, w galerii handlowej zauważyłam znajomą postać mężczyzny. Odwrócony do ściany, stał wpatrzony w komórkę mężczyzna, który wydawała mi się znajomy. Zdziwiona „przetarłam oczy”.
  • Rozmawiałam z Adamem Bieleckim. Polskim taternikiem, alpinistą i himalaistą. Byłam przeszczęśliwa. Niektórzy nie rozumieli mojej euforii. Już po miesiącu cała Polska poznała jego nazwisko. Po przerwanej zimowej wyprawie na K2 wziął udział w akcji ratowniczej na Nanga Parbat. Pomagał schodzącym ze szczytu: Elisabeth Revol i Tomaszowi Mackiewiczowi.W ogromnych emocjach śledziłam losy ekspedycji.

To spotkanie uznałam za znak. W tym roku nie udało się, może wkrótce powącham Himalaje?

4. Czytać i słuchać więcej książek

Czytanie książek

Mój wieczny głód. Żal, że nie przeczytałam nowych, ważnych dla mnie lektur. Niedosyt. Odkładanie na jutro, niedokończonych książek. Zaspakajanie łaknienia, słuchaniem audiobooków. W biegu i w drodze do pracy.

Nie mam watpliwości, że czytanie:

  • Rozwija wyobraźnię
  • Uczy
  • Ułatwia pisanie
  • Wzbogaca słownictwo
  • Pozwala na umysłowy relaks.

Dlatego chcę czytać więcej…

5. Pisać bloga

Dwa lata temu zastartowałam. Pełna obaw i niepewności.

  • Przyjemność pisania nie wystarcza. To trudniejsze niż myślałam.
  • Odkryłam swój problem z interpunkcją. Koleżanka polonistka udzieliła mi niezbędnych lekcji.
  • Dołączyło mnóstwo spraw technicznych. Poznaję i uczę się każdego dnia.
  • Również poprawnego robienia zdjęć, które pstrykam moją komórką.
  • Bez wsparcia córki, byłoby mi dużo trudniej.
  • Czytam teksty różnych blogerów. Wymieniam się opiniami. Z uwag wyciągam wnioski. Zmieniam i poprawiam.

Ktoś napisał „…Twój tekst trafił do samego mojego środka…”. Komentarze cieszą mnie, wzruszają i motywują. Pisanie to moja radość.

Jakie są Twoje postanowienia noworoczne?

Z okazji Nowego Roku życzę spełnienia marzeń.