Dlaczego Bieg Kobiet jest magiczny?

Bezwarunkowo musisz tam być. Masz obawy, bo długo nie startowałaś? Pokonasz strach. Nawet jeśli jeszcze nigdy nie biegałaś, zabierzesz  kijki. Zapiszesz się na bieg…już za rok.
Pierwszy odbył na Dolnym Śląsku w 2014 roku. Potem idea Biegu Kobiet – ZAWSZE PIE(W)RSI rozlała się po Polsce.
Impreza działa jak magnes:

Zapewnia uśmiech

Bieg Kobiet

Bieg Kobiet wymyśliła Marzena Michalec. Jest przekonana, że uśmiech zapewnia lepsze samopoczucie. Pozytywne nastawienie, również w trudnych chwilach dodaje energii. Walcząc z rakiem piersi szukała siły w sobie. Zwyciężyła. Teraz zaraża uśmiechem innych. Wystarczy spojrzeć na jej zdjęcie. Kilka chwil porozmawiać i już świat wydaje sie radośniejszy.
Odebrałam pakiet startowy. Spotkałam współorganizatorkę biegu, Olę Peisert . Zabrałam jej uśmiech i w podskokach wracałam do domu.
Serdeczni i życzliwi są wszyscy organizatorzy oraz wolontariusze Biegu Kobiet. To się udziela.
Podczas biegu, pomimo zmęczenia endorfiny działały cuda. Nie było wśród nas „smutasów”.

Motywuje do troski o zdrowie

Bieg Kobiet

Marzena Michalec postanowiła zmobilizować innych do walki o swoje zdrowie. Najlepszą metodą jest profilaktyka. Wypracowanie nawyku systematycznych badań. Podczas imprezy uczestniczki mogły skorzystać z bezpłatnych badań cytologicznych i mamograficznych.
Organizatorzy w mediach społecznościowych publikują artykuły prozdrowotne i organizują spotkania edukacyjno – profilaktyczne.
Jeśli wykonasz badania piersi to automatycznie zaczynasz myśleć o innych częściach swojego ciała. Badasz się i troszczysz się o swoje zdrowie.

Inspiruje do aktywności fizycznej

Bieg Kobiet

Biegły babcie, mamy i wnuczki. Trzy pokolenia aktywnie spędzały wolny czas. Różnica wieku nie przeszkadzała w rozmowach i zawieraniu nowych znajomości.
Aktywnośc fizyczna zapewnia dobre samopoczucie. Uaktywnia mózg do powstawania nowych sieci połaczeń. [Podkręć mózg]. Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że warto sie ruszać.
Dla nieprzekonanych najlepszą motywacja jest własny przykład. Skoro biega mama to jest duża szansa, że aktywny będzie również syn i córka.
W Dniu Babci i Dziadka w przedszkolu mojego wnuka dzieci opowiadały o swoich Dziadkach. O lepieniu pierogów i  pieczeniu smakołyków. Mój wnuk nie mógł sie tym pochwalić. Z dumą opowiadał, że jego babcia wspina się na wielkie góry i lubi biegać.
Marzena Michalec i Ola Peisert motywują mnie do aktywności fizycznej.

Uczy pomagania

Podczas biegu zbieraliśmy fundusze na leczenie Kasi Boodie, która szykuje sie do przyjęcia czwartego wlewu chemii. Jeden kosztuje 25 000 złotych. Chemia działa. Uśmiechnięta dziewczyna była w biurze zawodów. Wzruszająco dziękowała Marzenie Michalec, Oli Peisert i wszystkim uczestniczkom za dotychczasową pomoc. Dawkę energii, siłę i moc do dalszej walki.

Bieg Kobiet jest magiczny również dlatego, że jest doskonale zorganizowany. Można było wybrać bieg 5, 4 kilometra wokół urokliwej poznańskiej Malty, albo 10,8 kilometra, czyli dwie petle. Starty nie kolidowały ze sobą.
Organizatorzy przygotowali wiele niespodzianek. Najważniejszy był medal. Z przyjemnością wypiłam sok i zjadłam ryżową przekąskę.
Podczas biegu poznałam moją imienniczę Madzię. Razem pokonywałyśmy ostatni odcinek trasy. Na mecie były uściski i ciepłe pożegnanie.

Wokół Malty przebiegłam, a właściwie przefrunęłam z ogromną radością. Do domu zabrałam dużo energii i pozytywnych myśli. Może dlatego miniony tydzień był dla mnie tak bardzo udany?
Dziękuję i gratuluję organizatorom.