tyłeksportuj1(1)

Kilka sposobów na wakacyjne szczęście

Wakacje to świetny czas na to, aby pobyć ze sobą. Bez wymówek i pośpiechu. Nie kontrolować czasu. Zanurzyć się w sobie. Nawet w tłumie ludzi. W pociągu, na ulicy i w domu. W opowieściach innych, ponownie odkryć swoje potrzeby. Wyrzucić z głowy, wszystkie złe myśli. Uświadomić sobie, w jaki sposób błędy, zmieniły to, co później się wydarzyło. Poznać nowych ludzi, którzy mają odwagę żyć, bez schematów. Pogadać ze sobą, po przyjacielsku.

Wspinaczka

IMG_7979

(fot. Michał Ślusarczyk. Przewodnik Tatrzański)

Obciążona uprzężą i lonżą. Z kaskiem na głowie, idę w stronę żelaznej drogi. Próbuję nie zwalniać. Pokonuję nierówny oddech, swoje ograniczenia. W milczeniu, z moim nieziemskim teamem, stawiam krok za krokiem. Wsłuchuję się w siebie. Boje się, że nie dam rady. Zabraknie mi sił fizycznych. Noga, ręka, przepięcie karabinku. Nie można się wycofać. W bezpiecznej odległości, za mną są kolejni wspinacze. Zmęczona, dochodzę do via – ferraty. Krótki odpoczynek. Na żelaznej drodze zyskuję świeżą dawkę energii. Skała i ja. Całkowite, wewnętrzne oczyszczenie. Nieprawdopodobna radość na szczycie. Podczas przyjacielskiej rozmowy z Najwyższym, czuję lekkość mojego ducha. Siła i moc. Euforia i szczęście, takie samo, jak kilka lat temu.

Co, gdzie, kiedy w Poznaniu?

IMG_3474

Kliknęłam odruchowo. Poznański Klub Podróżnika zaprasza na Plażę Miejską Wilda. Wieczorem, blisko mojego domu. Podróżnicy: Monika Mądra-Pawlak i Jan Pawlak promowali swoją książkę: „Lubię. Atlas z przepisami”, również dla mnie. To było oczywiste, że muszę tam być.

  • Podróżują od dziesięciu lat. Bez szczegółowego planu. Najważniejszy jest bilet na samolot, a potem spontaniczne odkrywanie nieznanego
  • Śpią w najtańszych hotelach. Lepiej, zaoszczędzone pieniądze wydać na jedzenie
  • Nigdy nie korzystają z biur podróży. Na miejscu, wypożyczają samochód od lokalnych firm. Jeśli mają zasilać budżet, to tylko miejscowy
  • Opowiadali o swoich wyprawach do Boliwii, Hongkongu, Izraela, Kambodży, Kuby, Laosu, Maroka, Peru, Portugalii, Sri Lanki, Szwecji, Tajlandii, Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Wietnamu i Włoch. Trochę historii, osobistych anegdot,  nieplanowanych przygód, dodało szczególnej pikanterii, ich relacji
  • Wyczulony węch Moniki, pozwala dobrze prognozować smaki miejscowych potraw. Małżonkowie są smakoszami. Odkrywają miejscowe specjały. Dlatego od 2012 roku prowadzą, na poznańskiej Śródce Cafe La Ruinę, z autorskimi wypiekami, a od 2013 Raj, z kuchnią ich podróży. Mówią z przekonaniem. Świat jest kolorowy i ludzie się lubią.

Ze spotkania zabieram dobrą energię podróżników. Optymizm, wiarę w rzeczy niemożliwe. Ciekawość odkrywania nieznanego. Czuję ich emocjonalną bliskość, a dzięki temu siebie. Szczęśliwa, marzę o dalszym podróżowaniu.

Pamela Paprota

IMG_3460Poznałyśmy się kiedy miała jedenaście lat. Kolejne osiem, byłam jej wychowawczynią. Wspierałam i towarzyszyłam, codziennym zmaganiom, przyszłej baletnicy. Ciężka, systematyczna praca. Kilka godzin dziennie na sali baletowej. Jeden cel. Ukończyć szkołę i tańczyć. Przeszło osiem lat temu, moja klasa zdała maturę i w szkolnej auli, galowo ubrana, czekała na uroczyste pożegnanie. Byłam dumna, szczęśliwa i bardzo wzruszona. Dzisiaj patrzę na ten dzień z innej perspektywy.

  • Pamela tańczyła dwa lata w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Potem w Kieleckim Teatrze Tańca, pracuje tam nadal
  • Ukończyła kierunek pedagogiczny, w Wyższej Szkole Umiejętności w Kielcach. Instruktorski kurs tańca jazzowego
  • Uczy dzieci w szkole tańca, przy kieleckim teatrze i przedszkolu sióstr Dominikanek. Lubi pracę z dziećmi
  • Zawodowo czuje się spełniona. Uśmiechnięta, pogodna i od kiedy pamiętam zawsze prawdziwa. Konsekwentna i systematyczna
  • Z ciekawością słucham jej opowieści o występach w Chinach i innych krajach. Mojej Pameli udało się zrealizować swoje plany i marzenia. To najlepszy prezent dla nauczyciela. Nasze spotkanie, ciepłe słowa, upewniają mnie w tym, że lubię swoją pracę. Nic się nie zmieniło. Odnajduję w niej radość i szczęście.

Moje wakacje są długie. Pozostały dwa tygodnie wolności. Czuję się szczęśliwa. Czytam książki i prasę, odłożoną na jutro. Uczestniczę w wydarzeniach kulturalnych, w moim mieście. Poukładałam się w sobie. Cieszę się ze spotkań z ważnymi dla mnie ludźmi. Łączą nas wspólne emocje. Czuję spokojność. Po fali upałów zaczęłam biegać. Wzmacnia mnie, silne ciało i dobra kondycja. Wówczas skutecznie dystansuję się do spraw, na które nie mam wpływu. Gawędzę ze sobą, po przyjacielsku.

Zapisz

Dziękuję,
podpis

Newsletter