czas-naglowek

Jak zaoszczędzić czas?

Moje bieganie budzi zdziwienie. „Podziwiam Cię, że Ci się chce. Kiedy Ty to wszystko robisz? Masz na to czas?„. Pracuję zawodowo. Mam obowiązki rodzinne. Robię zakupy. Sprzątam. Gotuję. Doba każdego z nas jest tak samo długa. Odejmując czas na spanie, pracę zawodową średnio mamy tyle samo czasu wolnego. Niektórzy mają dodatkowe obowiązki. Opieka nad chory rodzicem, dzieckiem. Inni pracują na dwóch etatach, bo muszą. Zauważam, że właśnie te osoby najlepiej organizują swój czas.

Z kalendarzem w ręku

czas (3)

Najbardziej zajęte osoby żyją z kalendarzem w ręku. Każda minuta ich życia jest zaplanowana. Dla wielu, również mojego pokolenia, kalendarz w komórce z system przypominania: w chwili rozpoczęcia wydarzenia, godzinę przed…, to system dowodzenia czasem. Wyjątkowo bezboleśnie, rok temu pożegnałam tradycyjny kalendarz, zastępując go komórkowym. Namówiła mnie córka. Spróbowałam i udało się zmniejszyć ciężar mojej torebki.

Złodzieje Twojego czasu

czas (2)

  • telewizja. Jeszcze trzy lata temu towarzyszyła mi od powrotu z pracy do późnych godzin wieczornych. Czasem przy niej zasypiałam. Typowy zagłuszacz myśli. Nie siedziałam godzinami przed telewizorem. Jednak dźwięk i słowa nadawanych audycji, programów docierały do mnie z każdego zakątka mieszkania. Programy informacyjne, relacje z tragicznych wydarzeń świata były zawsze tuż obok mnie,
  • internet. Ułatwia codzienne życie. Oszczędza Twój czas, a jednocześnie może stać się najskuteczniejszym złodziejem czasu. Surfowanie w internecie, czyli spędzanie czas na przeglądaniu stron internetowych uzależnia. Skaczesz od strony do strony i ostatecznie zapominasz po co włączyłeś internet. W tracie szukania informacji w internecie proponuję włączanie minutnika. Na mnie to działa,
  • zakupy. Współczesne galerie handlowe zachwyciły mnie kolorowymi witrynami. Artykuły, które kiedyś kupowałam w tzw. sklepach Pewex leżały na półkach. Pamiętam czas kartek na żywność, alkohol, buty i papierosy. Puste półki sklepów mięsnych udekorowane butelkami octu. Byłam podatnym materiałem za zakupoholiczkę,
  • telefon. Stacjonarny pojawił się w moim domu wcześniej niż u koleżanek. Dziadkowie mieszkali na drugim końcu Polski dlatego o umówionej godzinie dzwonili do rodziców z budki telefonicznej. Miałam babcię i dziadka na „telefonicznym drucie „. Telefoniczna rozmównica dotyczyła spraw ważny, ale coraz częściej długich pogaduszek, o niczym. Podobnie było z komórką,

Narzekanie

o szczęściu

nazywam chorobę, która niszczy ciało i duszę większości Polaków. Uwielbiamy skarżyć się na swoje nieudane życie, niesprawiedliwość losu. Dlaczego właśnie mnie dotknęło to nieszczęście? Przecież inni żyją szczęśliwie. Z niezadowoleniem mówimy o swoich żonach, mężach, partnerach, członkach rodziny. Nie spełniają naszych oczekiwań dlatego narzekamy. Na pytanie „Co u Ciebie?” odpowiadamy, lawinowo wymieniając wszystko co dla nas złe i smutne.

Podczas wakacyjnej pracy z młodzieżą w różnych krajach Europy najbardziej zadziwiło mnie to, że ludzie nie narzekają. Umieją się uśmiechać, tak po prostu bez przyczyny. Po bliższym poznaniu mówią najpierw o wszystkim co miłe w ich życiu, a potem o tym co mniej udane.

Marudzenie pochłania bardzo dużo czasu. Mówiący narzeka, aby narzekać. Wylewa potok słów. Nawet nie spróbuje zmienić przyczyn, na które ma wpływ, swojego niezadowolenia. Taka rozmowa może trwać w nieskończoność.

Oszczędzaj swój czas

12-Czas

na realizację siebie, spacer, spotkania z przyjaciółmi, aktywność fizyczną. Nie mam telewizora. Najważniejsze wydarzeniach poznaję w internecie. Interesujące mnie filmy: fabularne, dokumentalne oglądam na moim laptopie. Legalnych, darmowych, dostępnych dla wszystkich jest wiele. Przykładowo:

vod tvp

vod tvn

Nauczyłam się chodzić do sklepu w konkretnym celu. Jeśli chcę kupić spodnie szukam w internecie tych sklepów, w których mogę je znaleźć. Mam wyznaczoną trasę na zakupy. Żywność kupuję z listą w ręku. Kiedyś krążenie między półkami dużych sklepów zajmowało mi bardzo dużo czasu.

Największy problem mam z rozmowami telefonicznymi. Komórka jest ze mną przez cały dzień. Zasypiając kładę ja przy łóżku ponieważ służy mi jako budzik. Jest moim zegarkiem, kalendarzem, odtwarzaczem muzyki podczas biegania, komputerem monitorującym moje treningi, pogodynką, serwisem informacyjnym… i telefonem. Myślę o tym czy jest naładowana. Poświęcam jej sporo czasu. Lubię słuchać ludzi dlatego mam kłopot z kończeniem przedłużających się rozmów.

Oszczędzam czas wykorzystując możliwości internetu: kupuję bilety kolejowe, bilety do kina, opłacam rachunki za media, przesyłam roczne rozliczenie podatkowe, zapisuję się na wizytę do lekarza rodzinnego, kupuję książki. Robię zakupy, ale nadal z lękiem i  wątpliwościami. Wiem, że wiele rzeczy jest tańszych, a oszczędność czasu ogromna. Może się nauczę?


Moi znajomi są rodzicami dorosłej, upośledzonej córki. Obydwoje pracują. Dziewczyna dzięki mądrym rodzicom jest bardzo samodzielna. W sytuacjach awaryjnych korzystają z pomocy opiekunki. Na co dzień sami są opiekunami. Często spotykam mamę dziewczyny. Zadbana, atrakcyjnie ubrana, oczytana. Podczas urlopu wspólnie zwiedzają świat. „Jak Ty znajdujesz na wszystko czas?” pytają inni.Jest doskonale zorganizowana. Chodzi tak szybko, że trudno mi za nią nadążyć. „Nie marnuję czasu” odpowiada z uśmiechem.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dziękuję,
podpis

Newsletter