Nieobecność ducha

Kiedy ostatnio przystanąłeś? Tak naprawdę, zauważyłeś otoczenie? Połowa Twojego czasu, to błądzenie w myślach. Krytykowanie siebie i otoczenia.  Rozważanie i analizowanie problemów, swoich i innych. Ocenianie. Zadręczanie się myślami, że coś poszło nie tak. Szukanie swojej winy. A Twoja chwila trwa. Jesz kolację, a myślami jesteś w zupełnie innym miejscu.

Uważność

instabbbbbbbbbbbbbb

albo uważną obecność, po angielsku tłumaczy się jako Mindfulness.

Jest to:

  • bycie obecnym tu i teraz,
  • pozbycie się tendencji do oceniania,
  • świadome wykonywanie czynności. Wolne jedzenie chroni nasz układ pokarmowy, przed chorobami. Równocześnie pozwala lepiej poznać gamę smaków. Jeśli pracujemy w skupieniu, czas płynie zdecydowanie szybciej,
  • akceptacja chwili obecnej, jako stanu wraz z towarzyszącymi nam myślami,
  • takie bycie, które pozwala poznać, obserwować i zaprzyjaźnić się ze swoimi myślami.

Im bardziej jesteśmy świadomie w sobie, tym bardziej jesteśmy z innymi. Uspokojeni, poukładani w swoim świecie wewnętrznym, lepiej możemy być z innymi. Dlatego uważność nie jest egoizmem.

  • Jest szczególnym sposobem kierowania uwagi, w chwili obecnej na nas samych. Na innych oraz świat wokół nas. Jest umiejętnością, którą można rozwijać za pomocą różnych technik i ćwiczeń fizycznych. Między innymi medytacji, jogi. Również biegania,
  • Badania pokazują, że bycie bardziej świadomym emocji i myśli, pomaga lepiej sobie z nimi radzić. Rozwijanie uważności pozwala na głębsze poznanie swoich nawyków. Wzorców myślenia, odczuwania i działania,
  • Ćwiczenie uważności pomaga zmniejszyć negatywne, fizyczne i psychiczne efekty stresu,
  • Utrzymywanie pełniejszej uwagi, pozwala być obecnym we wszystkich sytuacjach. Poprawia relacje i komunikację z innymi.

Nauczyciel uważności

28ebb381-a338-4d80-b8f8-6367795bcea0

8 listopada 2017, doktor nauk medycznych, Paweł Holas zaproponował, uczestnikom spotkania Strefy Psyche, Uniwersytetu Humanistycznospołecznego, w Poznaniu, krótkie ćwiczenie. Zgodnie ze wskazówkami.

  • Usiadłam spokojnie. Bez specjalnego planu
  • Uświadomiłam sobie pozycję w której siedzę
  • Miejsca w których dotykam podłoża
  • Odczułam, które części mojego ciała, dotykają krzesła
  • Wsłuchałam się w swój oddech. Myślałam o moich odczuciach, związanych z oddechem
  • Wyraźnie usłyszałam, wszystkie dźwięki otoczenia i innych osób w sali.

Ciało to dom, w którym mieszkamy. Doktor Holas, mówił ciepły głosem. Tłum ludzi, zgromadzonych w sali audiowizualnej uczelni, umilkł. Po kilku minutach zapanowała cisza. Byłam spokojna, pomimo trudnego dnia pracy. Skupiona wyłącznie, na słowach prelegenta i miejscu do którego przyszłam, z własnego wyboru. To ćwiczenie, było jednym z wielu, które może wnieść uważność w nasze życie. Później, z zainteresowaniem wysłuchałam wykładu o uważności, jako sztuce dobrego życia. Wróciłam do domu. Tej nocy spałam, głębokim snem

Brak umiejętności bycia w chwili

uwazność

w nauce o uważności ten stan nazywa się autopilotem.

  • jedziesz do pracy i po dotarciu do celu nie pamiętasz drogi. Działasz jak automat,
  • podczas rozmowy koncentrujesz się na odpowiedzi. Nie słuchasz,
  • coraz trudniej komunikujesz się z innymi,
  • jesteś w domu, ale w rzeczywistości Twoje myśli i obecność jest w zupełnie innym miejscu,
  • wykonujesz jakąś czynność. Tak naprawdę, poświęcasz jej bardzo mało czasu. Międzyczasie odbierasz wiadomości, na portalach społecznościowych. Twoje myśli krążą, wokół spraw niezałatwionych,
  • Stopniowo jesteś coraz bardziej niezadowolony i humorzasty. Bliscy mają pretensje.

Często nie jestem obecna w chwili, która trwa. Wówczas córka mówi. Jesteś już w domu. Praca się skończyła. Jak na złość dzwoni telefon. Odbieram wbrew jej podirytowaniu. Prowadzę służbową rozmowę. Dla bliskich jestem nieobecna. Najskuteczniej swoją uważność ćwiczę:

  • biegając. Wyłączam myśli, o kłopotach i problemach. Wsłuchuję się w swoje ciało. Obserwuję oddech. Normuję rytm serca. Słucham muzyki. Bardzo lubię biegać w pobliżu lasu. Patrzę na otoczenie.
  • wspinając się w górach. Całkowicie skupiam się na drodze. Najbliższym kamieniu. Nierówności w zasięgu mojego wzroku. Milknę i słucham dźwięków otoczenia. Czuję różnorodność, otaczających mnie zapachów.

Biegając i wspinając się w górach jestem zawsze, obecna w chwili. Wówczas czuję się szczęśliwa. Na co dzień, bywa różnie. Staram się to zmienić. Można spróbować medytacji lub jogi? Bycie w chwili, która trwa, ćwiczę sama, bez pomocy nauczyciela uważności. Jesteś uważny? A może walczysz z autopilotem?